Tytuł: Five Nights at Freddy's: Srebrne oczy
Autor: Scott Cawthon & Kira Breed - Wrisley
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: Miękka
Gatunek: Horror
Liczba stron: 365
Autor: Scott Cawthon & Kira Breed - Wrisley
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: Miękka
Gatunek: Horror
Liczba stron: 365
Dziesięć lat temu w pizzerii Freddy Fazbear’s Pizza w miasteczku Hurricane miały miejsce okrutne morderstwa. Siedemnastoletnia dziś Charlie od tamtego czasu usiłowała zapomnieć o tym, co się wydarzyło; bezskutecznie, bo to jej ojciec był właścicielem lokalu i twórcą czterech animatronów – olbrzymich pluszowych maskotek, ulubieńców dzieci. W dziesiątą rocznicę tragedii Charlie spotyka się z przyjaciółmi, pragnąc uczcić pamięć zmarłego wtedy kolegi. Razem udają się do zamkniętej pizzerii, gdzie wszystko wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś, a pozostawione w niej maskotki okazują się być krwiożerczymi bestiami…
Książka oparta na kultowej grze komputerowej Five Nights at Freddy's. Jestem wielką fanką tej serii gier i niecierpliwie czekałam na pierwszy tom. Czytałam mangi, które powstały na podstawie gier oraz anime i wiem, jak to czasem trudno doszukać się fabuły w anime czy filmie. Moim zdaniem książka dobrze wyjaśnia co nie co fabułę samej gry, ale to tylko moje zdanie ktoś inny może się nie zgodzić. Akcja wolno się rozwija, niektóre momenty nudzą, inne wciągają, a czasami można się pogubić, ale warto wytrwać do końca. Znam grę i znam jej fabułę. Jeśli pamięć mnie nie myli po wyjściu którejś części gry były teorie kto był mordercą i czym są animatroniki. Książka odpowiada na te pytanie. Często mówiłam sobie "Łee to pewnie jest tak jak w grze | pewnie odłożę to po kilku kartkach | skoro znam grę to po co chcę to kupić skoro będzie mnie nudzić?". Chwilę zwlekałam z kupnem tej książki, ale w końcu kupiłam ją i jestem z niej bardzo zadowolona. Zakończenia w ogóle się nie spodziewałam. Było inne niż przypuszczałam, a zwroty akcji tylko bardziej mnie wciągały.
Podsumowując: Książka dobra dla graczy tej serii gry, ale dla ludzi, którzy nigdy nie grali w grę też jest dobra. Moim zdaniem warto kupić i przeczytać.

Gry akurat nie znam. Szkoda, że książka ma nudne momenty i wolną akcję. Ja póki co raczej po nią nie sięgnę
OdpowiedzUsuńGry znam, o książce pierwsze słyszę, ale z pewnością sięgnę, chociażby z sentymentu .. :)
OdpowiedzUsuń