czwartek, 15 marca 2018

Szklany tron || Sarah J. Maas

Tytuł: Szklany tron
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros
Oprawa: Miękka
Gatunek: Fantastyka/fantasty/science fiction
Liczba stron: 520

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się ni niespodziewała.

Książka miała ciekawą fabułę, więc kupiłam. Nie zwróciłam uwagi na to, że to fantastyka. Czytam wszystko z ciekawą fabułą. Szybko odłożyłam książkę na półkę. Dlaczego? Pomimo ciekawej fabuły nie wciągnęła mnie. Ma wysokie oceny, czy bardzo dobre recenzje, ale jakoś mnie nie przekonała, mogłam tego nie ruszać... w końcu nie lubię fantastyki. Nie polubiłam wydarzeń z książki, ani bohaterów, ba, najgorzej zniosłam Celaenę oraz Doriana. Byli to dla mnie typowi Mary Sue oraz Gary Sue, czy jak to tam się teraz nazywa. Każda postać, którą spotkałam miała jakieś wady w wyglądzie czy zachowaniu, czy w jednym i drugim. Tutaj, moim zdaniem postacie są zbyt wyidealizowane. Zabójczyni - ledwo żywa ośmiolatka traci rodziców, zostaje szkolona na zabójczynię, piękna, odważna, najlepsza. Książę - piękny, młody, dupek (jak to było napisane) oraz oboje bez skazy (no może oprócz blizn Cel, ale to również wydaje mi się za bardzo "OP"). Jak wcześniej wspomniałam wszystkie postacie są zbyt OverPowered. No w końcu strażnik, który zabija uciekiniera zanim ten pokona metr oraz zabije wiewiórkę z 250 kroków jest jak najbardziej normalny. Pewnie mogę się spodziewać teraz komentarzy typu: Ale to jest fantastyka!; Tak jest w takich książkach!; Nie podoba ci się to po co czytasz? A czytam, ponieważ wydawała mi się ciekawa. W końcu każdy morderca zakochuje się w przystojnym księciu, który jest wrogiem. Zdecydowanie nie moja bajka... 

Kończąc, książkę polecam osobom, które lubią fantastykę oraz postacie OP.

środa, 14 marca 2018

Zwyrodniali || Scott Cawthon, Kira Breed - Wrisley



Tytuł: Zwyrodniali
Autor: Scott Cawthon, Kira Breed - Wrisley
Wydawnictwo: Feeria Young
Oprawa: Miękka
Gatunek: Horror
Liczba stron: 280

Od strasznych wydarzeń w Pizzerii Freddy’ego Fazbeara minął rok. Charlie próbuje zapomnieć o tamtych przeżyciach; teraz, w nowej szkole, chce zacząć wszystko od nowa i żyć jak normalna, wesoła nastolatka. Wciąż jednak dręczą ją koszmary o zamaskowanym mordercy i czterech makabrycznych lalkach. Mimo to ma nadzieję, że nic złego jej już nie spotka. Zmienia zdanie, gdy niedaleko jej szkoły zaczynają się pojawiać ciała, na których widnieją tak dobrze znane jej ślady.

Świat przerażających tworów jej ojca znowu ją dopadł… i tym razem nie pozwoli jej tak łatwo się wymknąć.

Książka idealna dla fanów serii gier Five Nigts at Freddy's.  Obie części sporo wyjaśniają jeśli chodzi o fabułę gry. Książka, jak na moje, bardzo dobra, a nawet lepsza od tomu pierwszego. Horror dobry. Ale co do obu części mam jedną uwagę. A mianowicie: zdecydowanie lepsze od książek są gry, więc proszę, Scott, wydaj jak najszybciej "Komnatę wpier**lu", a ostatni tom i film zostaw na później. Moim zdaniem nie trzeba grać w obie części, aby wiedzieć o co chodzi. Znajomość gier w tym przypadku wychodzi na dobre i na złe. Na dobre, ponieważ znajdujemy odpowiedzi na kilka pytań, a w grze Freddy Fazber's pizza simulator jest bardzo dużo nawiązań do pierwszego tomu. A na złe, ponieważ znając fabułę, przebieg czy mechanikę gry można się po prostu nudzić, bo coś tam było w grze i skończyło się tak i siak, a w książce jest to samo. Pozwolę sobie nawiązać do ,,Więźnia labiryntu: Lek na śmierć". Jak do kin wyszedł film, to bardzo chciałam jechać. Wiele ludzi mówiło mi, że "Nie możesz na to jechać, bo nie oglądałaś/czytałaś poprzednich części i nie będziesz wiedzieć o co chodzi". W takim razie, jakim cudem na tej części wiedziałam o co chodzi oraz dowiedziałam się co było wcześniej, oraz ani razu się nie zgubiłam? Tak samo jest w przypadku tych książek.  Nie trzeba znać gry, żeby wiedzieć o co chodzi. Książkę polecam dla każdego wielbiciela horrorów i dokładnych opisów martwych ciał czy morderstwa. 

poniedziałek, 12 marca 2018

Cyrk Nocy || Erin Morgenstern

Tytuł: Cyrk Nocy
Autor: Erin Morgenstern
Wydawnictwo: Świat książki
Oprawa: Twarda
Gatunek: Fantasty/Fantastyka/science fiction
Liczba stron: 432

Rozgrywająca się w zaczarowanym cyrku u schyłku dziewiętnastego wieku powieść Erin Morgenstern to magiczna, ponadczasowa historia miłosna.

W wędrownym cyrku dzieją się rzeczy niezwykłe, bardziej niezwykłe niż popisy akrobatów i treserów. To cyrk magiczny, w którym do pojedynku stają zakochani, a ich bronią jest wyobraźnia. Londyński reżyser Chandresh Lefèvre postanawia stworzyć cyrk. Nie przypuszcza, że stanie się on areną rozgrywek między znanym prestidigitatorem a "mężczyzną w szarym garniturze", a raczej między ich wychowankami Celią i Markiem. Młodzi, nieświadomi konsekwencji walki, którą mają ze sobą stoczyć, kreują w cyrku wiele niezwykłych, magicznych przestrzeni. To stanowi sens ich zmagań i tło ich miłości. Jednak każda potyczka zbliża ich do końca, kiedy na placu boju może pozostać tylko jedno z nich...

Po książkę sięgnęłam w ramach projektu, który musiałam zaliczyć w drugiej klasie gimnazjum. Była to moja pierwsza książka fantasty. Tak, nie przepadałam za fantastyką, ba, omijałam ją szerokim łukiem. Wydawała mi się przesadzona, za dużo magii, wampirów, wilkołaków i tym podobnych. To samo myślałam o tej książce. ,,Kolejny przesadzony fanserwis..." pomyślałam, jak tylko wzięłam ją do ręki. Ale projekt to projekt, żeby zdać trzeba zaliczyć. Na początku ciężko szła mi ta książka. Ale później... szła mi coraz lepiej. Szybko się czytało, mocno się wciągałam. Pierwsza fantastyka, która mnie wciągnęła. Może nie przeżywałam jej jakoś bardzo, ale przeżywałam ostatnie rozdziały. Nie chciałam, żeby szybko się kończyła. Żałuję, że była to książka z biblioteki i żałuję, że nie kupiłam takiej książki rok czy dwa lata temu. Teraz ,,Cyrk nocy" jest jak biały kruk. Szukałam wszędzie, ale znajdowałam tylko audiobook. Czemu nie wezmę audiobooka? Bo zasypiam. 

sobota, 10 marca 2018

Silver. Trzecia księga snów || Kerstin Gier

Tytuł: Silver. Trzecia księga snów
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: Twarda
Gatunek: Literatura Młodzieżowa
Liczba stron: 456

Wielki finał Trylogii Snów! Są na świecie ludzie, którzy mają dostęp do snów. Z marzeń sennych można się bardzo wiele dowiedzieć - pogrzebać w świadomości i podświadomości. Można też popchnąć śniącego do czynów, których nigdy nie dopuściłby się na jawie... Główna bohaterka serii, Liv Silver, ma same kłopoty. Jej antagonista Arthur rośnie w siłę, blogerka Secrecy wie coraz więcej, a groźna Anabel znów pojawia się na sennych korytarzach. Liv musi połączyć siły z przyjaciółmi, żeby chronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem, które czyha na jawie i we śnie.

Książka bardzo mi się podobała, ale zdecydowanie lepsza była druga część. Akcja fajnie się rozwija, nawet polubiłam Anabel i... i nie mam właściwie co pisać. Przeżywałam książkę trochę mniej niż poprzednie części, ba bardzo małą ją przeżywałam, tylko jakieś tam pojedyncze rozdziały. Ale jedno mnie ucieszyło, ponieważ moje podejrzenia o tożsamości secrecy się spełniły do połowy, ponieważ [SPOILER ALERT! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!] Nie myślałam, że secrecy jest aż trzy. Od drugiego tomu wiedziałam, że może to być siostra Graysona, Flornece. Nie spodziewałam się, że jedną z secrecy jest Sam... Miłe zaskoczenie. 

Na koniec polecam książkę, tym którzy jeszcze jej nie czytali.

Silver. Druga księga snów || Kerstin Gier

Tytuł: Silver. Druga księga snów
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Media Rodzina
Oprawa: Twarda
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Liczba stron:408

Sprawy Liv, młodej bohaterki serii „Silver”, układają się coraz lepiej. Nowy dom i nowa rodzina okazały się całkiem w porządku. Romantyczny związek z przystojnym i bystrym Henrym trwa. W dodatku nowe fascynujące możliwości odkrywa przed dziewczyną sfera snów. Niestety, Liv ma także powody do niepokoju. Po pierwsze, anonimowa blogerka Secrecy wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie, Henry ma swoje tajemnice. Wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki czai się coś strasznego, mrocznego i złowrogiego…

Kolejna książka, która udowadnia, jak dużo jadu jest w ludziach. Jest to drugi tom trylogii snów. Na książkę trafiłam przypadkowo. Sięgnęłam po wszystkie, ostatnie tomy na półce i kupiłam. Zaczęłam czytać i na prawdę się wciągnęłam. Przeczytałam tom za tomem. Starczyły mi na to trzy dni. Książka warta uwagi. Nie czytałam trylogii czasu tej autorki, więc nie jestem w stanie porównać tej trylogii z tamtą. Może i jest to młodzieżówka, ale każdy może chwycić po tę książkę. Może w kilku momentach nudzić, ale za to można poznać jak to jest śnić świadomie czy nawet przepis na wypiek. Świetnie czyta się ostatnie rozdziały przy piosence ,,Dream on". Książka dobra dla osób starszych, które nie lubią młodzieżowego słownictwa typu "spoko","git","YOLO" itp, itd. Sama nie lubię tego typu zwrotów. Tego w tej książce nie znajdziemy. 

piątek, 9 marca 2018

Dzień 7 || Kerry Drewery

Tytuł: Dzień 7
Autor: Kerry Drewery
Wydawnictwo: Młody book!
Oprawa: Miękka
Gatunek:Thriller
Liczba stron: 448

Martha Honeydew wydostała się wprawdzie z przerażającej Celi 7, ale skorumpowany wymiar sprawiedliwości wciąż śledzi każdy jej krok. A Isaac, jedyny zaufany przyjaciel dziewczyny, przebywa w tym samym siedmiodniowym więzieniu, w którym do niedawna siedziała ona. Przedtem on uratował ją, teraz ona powinna zrobić to samo dla niego. Skoro jednak Marthę nieustannie ktoś ma na celowniku, jej szanse na uratowanie przyjaciela wydają się nikłe. Dziewczyna zaczyna się zastanawiać, czy uwolnienie się od nadzoru władz jest w ogóle możliwe. 
Czy Martha i Isaac znów kiedyś będą razem? Czy doczekają się życia w lepszym świecie?

Od zarania dziejów mówi się, że człowiek nie jest stworzony do klęski, można go zniszczyć, ale nie pokonać. Martha, Eve, Ciciero, Issac, Max, Gus, zostali zniszczeni, ale nie pokonani. Nie ponieśli też klęski, nie wygrali bitwy, ale wojna dopiero się zaczyna. Książka bardzo chwyta za serce, a powiem, że nawet bardziej niż jej poprzednia część. Urzekająca historia o przygodach nastolatków i świecie bez sądów. W świecie, gdzie sprawiedliwość wymierzają ludzie z telefonami. To mi się najbardziej podoba w tej książce. Pokazuje ona, jak dużo nienawiści jest w ludziach, jak dużo jadu się w nas znajduje, ale jednocześnie pokazuje ile jesteśmy w stanie poświęcić dla drugiego człowieka, jak bardzo jesteśmy zdeterminowani. Książkę bardzo przeżywałam, a nawet odnalazłam w niej siebie. Myślę, że każdy w cyklu Celi 7 znajdzie kawałek siebie. Bardzo podoba mi się postać Marthy oraz Eve. Autorka bardzo się postarała, a koniec? Koniec drugiego tomu zaskakuje. Przygody bohaterów w walce trwają w zaparte i zdobywają nowego sojusznika, co też mnie zdziwiło, jak przeczytałam kto jest tym sojusznikiem. Nie mogłam się oderwać. Książka niemalże cały czas trzyma w napięciu, ale pozostawia też wiele pytań, na które nie ma jeszcze odpowiedzi. 

Podsumowując: Książka na prawdę warta uwagi i polecam każdemu.

czwartek, 8 marca 2018

Do zobaczenia nigdy || Eric Lindstorm

Tytuł: Do zobaczenia nigdy
Autor: Eric Lindstorm
Wydawnictwo: YA!
Oprawa: Miękka
Gatunek: literatura młodzieżowa
Liczba stron: 356

Zaskakujący debiut literacki o niewidomej nastolatce.

Zasada numer 1: nie traktuj jej inaczej tylko dlatego, że jest niewidoma.
Zasada numer 2: jeśli ją oszukasz, nie będzie drugiej szansy.

Parker Grand jest niewidoma. Straciła mamę w wypadku samochodowym, jej ojciec popełnił samobójstwo a Scott – były chłopak – zawiódł zaufanie. To całkiem sporo jak na jedną nastolatkę… Parker stara się być twardą dziewczyną. Kiedy nie biega swoją ulubioną trasą biegową, zajmuje się sercowym wsparciem i udzielaniem porad życiowych nieco zagubionym szkolnym przyjaciołom. Robi wszystko, żeby nie płakać, ale nie może już dłużej udawać, że nic złego się nie stało. Szczególnie, że kiedy w końcu zrozumie, co tak naprawdę przytrafiło się jej ojcu i dlaczego Scott tak się zachował, odkryje prawdę o tym, że nie wszystkie rzeczy są takimi, na jakie wyglądają…

Wzruszająca, szczera i mocna opowieść o przyjaźni, dorastaniu, tolerancji i żałobie po stracie, która może przynieść tylko ukojenie.

Po książkę sięgnęłam ze względu na opis. Jest to pierwsza książka z niewidomą bohaterką, którą przeczytałam.
Książka na początku troszkę mnie nudziła, ale przyznam, że warto dotrwać do końca. Bardzo polubiłam Parker i jej charakter. Książka dobrze pokazuje tolerancję czy przyjaźń. Płakałam jak zdałam sobie sprawę, że skończyłam czytać ostatni rozdział. Jak moje zwyczaje nakazują - dwa razy czytałam ostatni rozdział. Wielka szkoda, że tak szybko to przeczytałam. Książka na prawdę dobra, choć nie bardzo lubię literaturę młodzieżową. 

Nie przedłużając: Książka na prawdę mocna. Polecam każdemu, kto lubi od czasu do czasu przeczytać młodzieżówkę. 

środa, 7 marca 2018

Dywizjon 303 || Arkady Fiedler

Tytuł: Dywizjon 303
Autor: Arkady Fiedler
Wydawnictwo: Greg
Oprawa: Miękka
Gatunek: Literatura faktu
Liczba stron: 160


"Dywizjon 303" jest pięknym i porywającym reportażem z pola bitwy. Autor skupia się przede wszystkim na najważniejszych wydarzeniach z udziałem Polaków. Nie brakuje również "zbliżeń" na konkretne osoby. Mamy okazję poznać wyczyny takich asów, jak Witold Urbanowicz czy sierżant Frantiszek. Warto zwrócić uwagę na to, że wszystkie powietrzne zmagania obudowane są wątkami cywilnymi.

Dywizjon 303" powstał "na rozkaz" Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych generała Władysława Sikorskiego, a jego pierwsze wydanie miało miejsce jeszcze w 1942 roku. Sam autor tak oto wypowiada się na temat genezy swojego dzieła: "Spośród wszystkich moich książek Dywizjon 303 jest chyba utworem pisanym najbardziej na gorąco, pod bezpośrednim wrażeniem rozgrywających się w 1940 roku wypadków: pierwsze stronice powstawały już podczas ostatniej fazy owego osobliwego dramatu, nazwanego Bitwą o Brytanię, a ostatnie stronice kończyłem kilkanaście tygodni później, kiedy wciąż jeszcze, niby echo owej bitwy, warczały nocą nad Londynem motory Luftwaffe i padały bomby na miasto."

Kolejna lektura, po którą musiałam sięgnąć. I nie żałowałam. Kolejna książka, która mi się podobała i jest na równym miejscu z kamieniami. Nie wiem, czy będę do niej kiedykolwiek wracać. Książka owszem, fajna, ale jakoś nie kusi mnie do wracania do niej. Być może kiedyś do niej zajrzę.

Książka bardzo ładnie opisuje odwagę i zdolności polskich lotników. Przeżywałam książkę, ale nie aż tak, jak kamienie. Najbardziej do gustu przypadł mi Francisek. Polscy lotnicy byli na prawdę niesamowici. Chyba zacznę częściej chwytać po książki historyczne czy z dziedziny literatury faktu. 

Każdy powinien mieć ją przeczytane chociaż raz. Nie ważne czy gimnazjalista, czy osoba dorosła. Polecam. 

wtorek, 6 marca 2018

Kamienie na szaniec || Aleksander Kamiński

Tytuł: Kamienie na szaniec
Autor: Aleksander Kamiński
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Oprawa: Miękka
Gatunek:Historyczna
Liczba stron: 256

Opowieść o Bohaterach Szarych Szeregów – Rudym, Alku, Zośce, zilustrowana ponad osiemdziesięcioma zdjęciami ze wszystkich epok Ich życia – od gniazda rodzinnego, poprzez czas harcerstwa, miłości, walki, po dni ostatnie!

Po raz pierwszy pełny tekst, bez skreśleń cenzury PRL.

Wydanie wzbogacone zdjęciami młodzieży z drużyn i szkół noszących imiona Janka Bytnara – Rudego, Alka Dawidowskiego, Tadeusza Zawadzkiego – Zośki, Aleksandra Kamińskiego – Kamyka.

Ta niezwykła edycja poprzedzona jest wstępem Barbary Wachowicz, autorki sławnej wystawy "Kamyk na szańcu" i cyklu Wierna rzeka harcerstwa. We wstępie po raz pierwszy znalazły się fragmenty nieznanego pamiętnika Druha Aleksandra Kamińskiego i jego list, jedyny, w którym mówi, jak stworzył Kamienie na szaniec, a także niezwykła korespondencja Basi i Alka, wspomnienia Matki i Siostry Rudego, pasjonujące relacje przyjaciół i towarzyszy broni.

Po książkę sięgnęłam, ponieważ była to moja obowiązkowa lektura szkolna. Od zawsze książki historyczne, wojskowe szły mi bardzo ciężko. Więc na początku obejrzałam film, który wzruszył mnie do łez [SPOILER ALERT! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!] bardzo przeżywałam to, co przeżywał Rudy. Płakałam, gdy umierał i był torturowany. Myślałam, że cofając film go uratuję. W końcu chwyciłam po książkę i powiem, że to była jedyna książka, ba jedyna lektura szkolna, którą przeczytałam w całości. Pierwsza lektura, przy której płakałam. Pierwsza lektura, której bohaterów próbowałam ratować czytając rozdziały kilka razy. Pierwsza lektura, których bohaterów pokochałam oraz pierwsza lektura, w której wcieliłam się i przeżywałam to samo co bohaterowie. Piękna książka. Praktycznie cały czas miałam gulę w gardle, na jeden rozdział schodziło jedno opakowanie chusteczek. 

Ulubiony bohater? Gdybym miała wybrać jednego, to byłoby to bardzo ciężkie. Ale ulubionym bohaterem byłby Rudy. Na szczęście nikt póki co nie każe mi wybierać jednego. Każdego bohatera przeżywałam inaczej. Książka pięknie pokazuje przyjaźń, odwagę, poświęcenie, a przede wszystkim patriotyzm. Zakochałam się w tej książce i śmiało mogę powiedzieć, że będę do niej wracać, że będę śmiało mówić, że tę książkę powinni przeczytać wszyscy. Nie ważne, że to lektura. 

Jak do tej pory jest to pierwsza książka, która wywołała u mnie takie emocje. Mogę przeczytać wszystko, ale tej książki nic nie przebije. Co bym zrobiła, gdyby ktoś mi ją wyrzucił? Od razu skoczyłabym za nią. 

Nie ważne czy to nastolatek, czy to dorosły, czy to osoba w podeszłym wieku, moim zdaniem każdy powinien choć raz przeczytać tę książkę. Bardzo chwyta za serce.  

LO Story || Magda Skubisz

Tytuł: LO Story
Autor: Magda Skubisz
Wydawnictwo: Videograf II
Oprawa: Miękka
Gatunek: Literatura Piękna
Liczba stron: 352

Master, Ryba, Burak i Lusia – nie oni jedni, ale oni jakoś zwłaszcza – cierpią męki w drugiej licealnej. Prześladowcy to: system edukacyjny ogólnie, a szczególnie: Gnida – sadystyczna i szpetna matematyczka, Zosia-Narkoza – nieco mniej szpetna, za to perfekcyjnie zarzynająca swój przedmiot polonistka, no i wychowawczyni – strachliwa anglistka z płaskostopiem. Udręczona młodzież intensywnie odreagowuje stres za pomocą rozlicznych używek, wśród których prym wiedzie alkohol kupowany od handlarzy zza ukraińskiej granicy. Pod wpływem trunków rozgrywa się znaczna część wydarzeń opisanych w powieści, co w żadnym razie nie spłyca jednak treści i nie zagraża niewątpliwym walorom artystycznym utworu, a nawet jakby przeciwnie.

Pierwsza książka z literatury pięknej jaką czytałam, a musiałam ją przeczytać dla dodatkowej oceny. I nie żałowałam. Świetnie się zaczyna, wciąga od samego początku. Najbardziej do gustu przypadła mi postać Mastera i Ryby. Na prawdę, bardzo się uśmiałam czytając tę książkę. Zdecydowanie ta książka mieści się na jednym z miejsc mojego TOP 10. 

Podsumowując: Książka dobra dla młodzieży i dorosłych. Polecam każdemu, ale odradzam tym, którzy nie lubią młodzieżowego języka czy przelanych hektolitrów alkoholu.

Sherlock Holmes i Pies Baskerville'ów || Arthur Conan Doyle

Tytuł: Sherlock Holmes i Pies Baskerville'ów
Autor: Arthur Conan Doyle
Wydawnictwo: Olesiejuk
Oprawa: Miękka
Gatunek: Thriller/ sensacja/ kryminał
Liczba stron:240

W „Psie Baskervillów” Sherlock Holmes i doktor Watson szukają sprawców morderstw w rodzie Baskervillów. Metodycznie tropią straszliwą bestię i zimnego mordercę, narażając się na mrożące krew w żyłach niebezpieczeństwa na bagnach Grimpen Mire.

Jako fanka kryminałów nie mogłam przeoczyć serii z sławnym, angielskim detektywem.
Książkę kupiłam bardzo dawno temu i jestem z niej bardzo zadowolona. Lubię kryminały, które dzieją się w różnych częściach świata. Sherlock zajmuje w moim TOP 10 trzecie miejsce. Ale hola, hola! Skoro tak chwalę tę książkę to czemu jest na trzecim miejscu? Odpowiedź jest prosta. Owszem, wielbię ten kryminał, ale jednak nie był dość wystrzałowy, aby zająć to pierwsze miejsce.

Podsumowując:
Każdy fan kryminału powinien mieć ten klasyk za sobą, więc gorąco polecam wszystkim!

niedziela, 4 marca 2018

Zapisane w kościach || Simon Beckett

Tytuł: Zapisane w kościach
Autor: Simon Beckett
Wydawnictwo: Amber
Oprawa: Miękka
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Liczba stron: 331

Tym razem doktor David Hunter – jak zawsze wyrwany z własnych bolesnych przeżyć – ma odczytać historię przerażającej zbrodni ze spopielałych kości.

Na targanej sztormem, odciętej od świata i sparaliżowanej śmiertelnym strachem wysepce, której mieszkańcy mają swoje straszne tajemnice, nic nie jest tym, czym się wydaje, i nic nie może być wyjaśnione do końca.

Simon Beckett to zdecydowanie mój najlepszy autor kryminałów! Seria z dr. Davidem Hunterem zajmuje wysokie miejsce w moim TOP 10. Książka przeczytana jednym tchem. Akcja bardzo mnie wciągnęła (tak nawiasem mówiąc powiem, że jako obowiązkową młodzieżówkę do szkoły wybrałam właśnie to dzieło). Zdecydowanie jedna z lepszych pozycji jakie istnieją. Bardzo, ale to bardzo przeżywałam kolejne rozdziały, a zwłaszcza koniec. [SPOILER ALERT! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!] Ostatni rozdział, gdzie starszy mężczyzna skoczył i popełnił samobójstwo czytałam kilka razy mając głupią nadzieję, że tym sposobem przeżyje.

Podsumowując:
Polecam każdemu! Obowiązkowa pozycja do przeczytania!

Przeczucie || Tetsuya Honda


Tytuł: Przeczucie
Autor: Tetsuya Honda
Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: Miękka
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Liczba stron: 352

Komisarz Reiko czuła, że to szczególna sprawa. Tym bardziej że do śledztwa dołączył Katsumata. Jakże on jej nienawidził. Nie dość, że kobieta, to jeszcze młoda i piękna. I te jej przeczucia. Bardziej widział ją w roli gejszy niż komisarza w tokijskiej policji. Teraz muszą pracować razem. A Reiko coraz częściej ma przeczucie, że tym razem stawką jest nie tylko odnalezienie mordercy, ale i jej przyszłość.

„Przeczucie” to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej tylko Japonii sprzedało się ponad 4 miliony egzemplarzy serii. Stała się ona podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu.

Jestem fanką thrillerów oraz kryminałów, więc czemu miałabym przegapić ten kryminał? Kupiłam go i... moje uczucia są mieszane. Z jednej strony lubię tę książkę, ale z drugiej - jakoś mnie nie porwała. Czytałam wiele kryminałów, ale ten jest chyba pierwszy i jedyny, który dostaje moją neutralną ocenę. ,,Przeczucie" nie jest ani jakieś mega wow, ani jakieś mega kiepskie. Ale pomimo zmieszania polecam kryminał. Można się wciągnąć.

Czerwień rubinu || Kerstin Gier

Tytuł: Czerwień rubinu Autor: Kerstin Gier Wydawnictwo: Media Rodzina Oprawa: Twarda Gatunek: Literatura młodzieżowa Liczba stron: 34...